Sheer Shine Stylo Lipstick - Połyskująca pomadka do ust - Golden Rose

Hej Kochane! 
Dzisiaj troszkę o pomadkach połyskujących od GR. 

Od producenta:

Pomadka o wyjątkowo miękkiej strukturze, zapewniająca transparentne i połyskujące wykończenie.

Lekka formuła, wzbogacona o olej arganowy i witaminę E doskonale się rozprowadza i pielęgnuje usta poprawiając ich kondycję.

Nawilża i dodaje olśniewającego blasku dzięki zawartości niewyczuwalnych drobinek.

Faktor SPF 25 chroni delikatną skórę ust przed negatywnym działaniem promieni słonecznych.


Według mnie te pomadki są jak błyszczyki. Pozostawiają połyskujące wykończenie. 
Bardzo ładnie i "miękko" się rozprowadzają na ustach. Dobrze są napigmentowane. 
W "smaku" w zasadzie nie czuć perfumowania, ja odczuwam jakby olejek. Można ten smak porównać z odczuciem posmarowania ust pomadką ochronną. 
Wrażenie, nawilżenia. 
Świetne jest to w tych pomadkach, że mają filtr przeciwsłoneczny. 
Bardzo ładne odcienie kolorystyczne i wykończenie na ustach. 
Pomadki są bardzo trwałe, nawet jeśli zniknie efekt błyszczyka, to pigment zostaje i wygląda na zmatowiony. 

Odcienie jakie miałam okazję przetestować to: 04, 07, 14, 19, 10, 
Mój faworyt to zdecydowanie nr 04. Pasuje ten kolor do mojej urody.



 odcień 19


 odcień 10

Odcień 04

 Odcień 07

 Odcień 14

Podsumowując, generalnie dla mnie to takie połączenie błyszczyka z pomadką pielęgnacyjną.
Jednak gdybym miała wybrać błyszczyk czy pomadka? Wybrałabym pomadkę, bo ze słoiczka całego kosmetyku nie wybierzemy. Wolę takie rozwiązanie ;)

 Świetna kolorystyka i działanie na lato!
Jestem bardzo zadowolona i Polecam!
Miałyście co o nich sądzicie?

Ingrid Mascary wydłużająca modelująca i podkręcająca

Hej Dziewczynki!
Dzisiaj pod ostrzał do testów mascary Ingrid: wydłużająca, modelująca i podkręcająca. Jak możecie zauważyć mają różne szczoteczki. Część posiada sylikonowe szczoteczki, a jedna tradycyjną. Tusze w kolorze czarnym. Każda z nich ma inne zadanie. Co o nich myślę? Sami poczytajcie ;)

Moje rzęsy są średniej długości i nie robią szału jeśli chodzi o gęstość. Rzęsy przeciętne. 


MASKARA PODKRĘCAJĄCA ULTIMATE LOOK INGRID

Maskara Ultimate Look Intensive Curling INGRID intensywnie podkręca rzęsy, od ich nasady aż po same końce. Rzęsy stają się silniejsze i bardziej gęste. Prosta, silikonowa szczoteczka zapewnia perfekcyjną aplikację, bez względu na długość rzęs i kształt oka.

Sposób użycia: Malować rzęsy ruchem zygzakowatym. Czynność powtórzyć dla mocniejszego efektu.

Dla kogo?
Kształt oka: każdy
Rodzaj rzęs: proste i średniej długości
Efekt: podkręcone rzęsy

Moim zdaniem: Szczoteczka bardzo wygodna, świetnie się nią manewruje, nawet w przypadku krótkich rzęs, szczoteczka "chwyta" te najkrótsze bez problemu. 
Jej zadaniem ma być podkręcenie rzęs. Jeśli chodzi o podkręcenie, to szczególnie tego nie zauważyłam, ale bardzo ładnie rzęsy podkreśla i pogrubia. Aplikowałam mascarę dwukrotnie. 
Jeśli chodzi o "grudki" na rzęsach to pozostawia malutkie, wykończenie bardzo ładne według mnie.


MASKARA MODELUJĄCA ULTIMATE LOOK INGRID

Maskara Ultimate Look Precise Modelling INGRID modeluje kształt rzęs, doskonale je wydłużając, podkręcając i unosząc. Nowoczesna formuła pogrubia, wzmacnia, widocznie regeneruje rzęsy na całej ich długości. Nowatorska, silikonowa szczoteczka, kształtem przypominająca szczotkę modelującą precyzyjnie podkręca każdą rzęsę od nasady, aż po same końce. Już jedno pociągnięcie sprawia, że rzęsy są idealnie wymodelowane.

Sposób użycia: Malować rzęsy ruchem zygzakowatym. Czynność powtórzyć dla mocniejszego efektu.

Dla kogo?
Kształt oka: duże
Rodzaj rzęs: długie
Efekt: wyczesane i wymodelowane rzęsy

Moim zdaniem: Jak widzicie na zdjęciu poniżej ta maskara, praktycznie nie robi grudek. Ma za zadanie je wymodelować i to robi! Mamy efekt naturalnych rzęs, ale są bardzo "widoczne". Ten efekt  według mnie jest najlepszy!
Nie mam długich rzęs, ale według mnie ten tusz je wydłużył! 
Mascara została nałożona dwukrotnie.
Na dolnych "małych rzęskach" nie ma efektu nóg motyla ;) za co uwielbiam ten tusz! 
Tusz nie osypuje się po całym dniu.


Kilka słów od Producenta:

MASKARA EKSTREMALNIE WYDŁUŻAJĄCA ULTIMATE LOOK INGRID

Ultimate Look Extra Lengthening INGRID to maskara o właściwościach ekstremalnie wydłużających rzęsy. Nowoczesna receptura z zaawansowanymi składnikami aktywnymi gwarantuje ich niewiarygodną długość i intensywnie czarny kolor. Tradycyjna szczoteczka równomiernie rozprowadza tusz na całej długości rzęs, pozostawiając je niesklejone i gładkie.

Sposób użycia: Malować rzęsy ruchem zygzakowatym. Czynność powtórzyć dla mocniejszego efektu

Dla kogo?
Kształt oka: małe i głęboko osadzone lub mocno opadająca powieka
Rodzaj rzęs: krótkie
Efekt: wydłużone rzęsy


Moim zdaniem: Tusz wydłuża rzęsy, ale ich nie skleja, zostawia minimalne grudki. 
Szczerze powiem, że nie przepadam za tą szczoteczką, jest taka chuda. Tutaj mamy do czynienia z taką spiralną, tradycyjną szczoteczką. 
Jej zadaniem ma być wydłużenie krótkich rzęs i faktycznie to robi!
Osobiście uwielbiam grube szczoty, jednak takie są moje upodobania.  ;) ...ale, ale drzemie w tym "chudzielcu" potencjał. ;) 
Nie osypuje się po całym dniu.
Co jest ciekawe, że rzęsy wyglądają na grubsze, a nie dłuższe ;P


Podsumowując! Za co kocham te mascary? Za naturalność! Nie zrobią nam efektu sztucznych rzęs, podkreślą oko w granicach rozsądku. Nie zrobią grudek, takich np jak w przypadku L'oreal butterfly. 
Wybór kupna tuszu zależy od efektu jaki chcemy uzyskać. 
Jeśli lubisz naturalnie podkreślać rzęsy to te tusze są dla Ciebie. 
Tusz nie osypuje się po całym dniu.
W przypadku wszystkich tuszy mój sposób używania to był ruch zygzakowy, co dało bardzo dobry efekt podkreślenia rzęs. 
Jeśli potrzebujecie mocniejszego efektu można nałożyć 3 warstwy mascary, choć ja nie widziałam takiej potrzeby.
Z tych trzech które miałam okazję przetestować wygrywa tusz modelujący! Lubię jego szczoteczkę i efekt finalny ;)

Znacie te tusze? Lubicie?

Suknie ślubne bogactwo krojów

Wedding Dresses Dressesofgirl

Hej Kochane!
Czasem lubię przeglądać katalogi z sukniami ślubnymi. Co prawda mój ślub już się odbył jakiś czas temu ;) , ale kobieta zawsze ma w podświadomości, "teraz to bym wybrała".... no właśnie i na rynku jest tyle pięknych kreacji, że ciężko się zdecydować na jedną.
Wszystko zależy od tego w czym będziemy się dobrze czuły. Choć ja jestem zwolenniczką dobierania stroju do figury. Uważam, że piękną figurę należy podkreślać, a nie maskować. Lubię suknie które są dopasowane do figury i podkreślają jej atuty, lub wykonane z takich tkanin, które pięknie i lekko dopasowują się do figury dopełniając ją. Jestem też typowym "koronkowym" świrem! :) :)
Uwielbiam zdobione góry i proste doły. Podobają mi się krótsze sukienki, ale teraz chciałbym wystąpić w długiej.
Moje upodobania są dość odmienne od innych ;).
Moje inspiracje, które znalazłam dla Was:
Co Wy na to?

Sukienki krótkie:

Wedding Dresses Dressesofgirl

Wedding Dresses Dressesofgirl
To jest moja faworytka ;) Gdybym miała wystąpić ponownie w krótkiej to byłaby to właśnie ta wyżej

Wedding Dresses Dressesofgirl
Podobają mi się ciekawe kroje na plecach, ta sukienka jest tego przykładem.

Wedding Dresses Dressesofgirl
Długie suknie:

Wedding Dresses Dressesofgirl

Wedding Dresses Dressesofgirl

Wedding Dresses Dressesofgirl

Wedding Dresses Dressesofgirl

Wedding Dresses Dressesofgirl

I tu w przypadku tych długich, miałbym dylemat czy wybrać nr 1 czy 3? Cudowne są obie!  ;)

A Wy macie swoje ulubione kroje?

Biała dama

Hej Kochani!
Od jakiegoś czasu borykamy się z remontem drogi na naszym osiedlu m.in. pod moim domem. Nie zamierzam narzekać na utrudnienia z tym związane, gdyż jestem bardzo szczęśliwa, że obecne władze naszej gminy dotrzymały obietnicy i postanowiły swoim mieszkańcom zrobić remont.
Mieszkam tu już ponad 15 lat i dopiero obecne władze coś z tym zrobiły, wcześniejsze były jak beton niewzruszone, mimo naszych wcześniejszych wniosków i stawiennictwa na zebraniach wiejskich.
Zawsze byliśmy pomijani i odprawiani z kwitkiem. W końcu ktoś nas wysłuchał!
Niedawno nasza droga to była glina i gigantyczne dziury, gdy tylko spadł deszcz, tonęliśmy w kałużach  i błocie.
Chodzenie na spacery z dzidziusiem w takich warunkach graniczy z frustracją. Nasze spacery kończyły się wyjazdem autem z osiedla, co też nie było złe. Jednak dlaczego nie chodzić z wózkiem po osiedlu? skoro jest piękne, zielone i ciche?

To taka dygresja
W sumie nie o tym chciałam ;)

W związku z utrudnieniami w remoncie, jak sobie możecie wyobrazić występują kłopoty z parkowaniem samochodów i bywają problemy z dojazdem do własnej posesji. 
Mieszkańcy remontowanych ulic zostali poinformowani, aby stawiali swoje pojazdy na sąsiednich ulicach na kilka dni. Gdy zostanie ukończony pewien etap budowlany, ludzie będą mogli spowrotem dojeżdżać do swych nieruchomości.
Zaobserwowałam dziwne "Polskie" zjawiska. 

Ulica Remontowana-kilka domów=kilka samochodów-czaisz o co mi chodzi?

Sąsiednie ulice- (niektóre wyasfaltowane, inne wykonane z trylinki) takie sąsiedztwo, kilka dni postoju  kilku aut sąsiadów przy obcych domach.

Dodam, że parkowanie aut odbywało się równolegle do drogi, sporadycznie w innych miejscach prostopadle do furtek, w każdym bądź razie miejsca bardzo dużo, ot cały odcinek  wzdłuż sąsiedzkich płotów. Mieszkańcy owych nie remontowanych ulic, posiadają duże garaże w których trzymają swoje maszyny.

Zjawisko: gdy tylko zaobserwowali, że obce auta sąsiedzi stawiają auta wzdłuż ich płotów, na drugi dzień wyciągają swoje samochody i zastawiają ulicę...
....żal, śmich, płacz? tępota, brak wyrozumiałości?
nie wiem!! nie potrafię tego wytłumaczyć.
Co mnie bezpośrednio dotknęło w tym czasie?

Postawiłam auto przy ulicy wykonanej z trylinki. Wzdłuż pewnego domu przy którym stały kubły na śmieci. Ja zaparkowałam tak, że jakieś mniejsze auto jeszcze mogło spokojnie się zmieścić. Gdy wróciłam aby odjechać, bo musiałam wyskoczyć z domu, to patrzę...?? przy kubłach stoją worki na śmieci, które zabierają miejsce parkingowe na jeszcze jeden pojazd! Dodam, że ani w tym dniu, ani w kolejnych nie odbierano surowców wtórnych ;) -to mnie bezpośrednio dotknęło w ciągu tych dni.

Inne zdarzenie z opowieści mojego Męża... auto w sąsiedniej ulicy dostało od właściciela domu BANA! Ktoś włożył komuś karteczkę z napisem, że jeszcze raz zaparkuje to zadzwoni po straż miejską!!!! STRAŻ MIEJSKĄ w gminie? LOL! chyba ta osoba nie zna się na strukturach administracyjnych naszego kraju ;)

Kolejne zdarzenie! "proszę przestawić to auto bo żona nie mogła wyjechać z garażu! "Okej, ale od garażu z podjazdem do zaparowanego prostopadle auta było tyle miejsca że spokojnie wycofałby samochód dostawczy ;) Chyba że może żona tego pana zaparkowała tira w garażu :P
.
.
. i jeszcze, "proszę odjechać 1,5 metra od furtki". Bo przecież ciągle ta pani wchodzi i wychodzi a przez tych kilka dni to ciągle stoi przy tej furtce bo taką ma potrzebę właśnie teraz... ;)

Dodam, że za każdym razem gdy te wszystkie nieprzyjemne zdarzenia miały miejsce, mieszkańcy mieli mnóstwo miejsca, bez zajeżdżania bram wjazdowych do posesji.
Niektórzy mieszkańcy mieli swoje 5 minut 3 lata temu bo oni mają już swoje wyasfaltowane drogi, teraz kozaczą ;) Czemu nie potrafią sobie przypomnieć jak to było kiedy oni byli w takiej sytuacji?
Jakaś amnezja? Brak wyobraźni? Wystarczy sobie przypomnieć jakie utrudnienia oni mieli kiedyś, proste!
Każdy potrzebuje pojechać do pracy, urzędu, sklepu, może szpitala?, coś załatwić...

Polska to smutny i trudny charakterem kraj. Można czasem zwariować....

Mnie i moją rodzinę na całe szczęście ominęła niemiła konfrontacja, gdyż pytaliśmy o pozwolenie, ale zdarzyły się prawdziwe i nie miłe sytuacje, ze słyszenia, lub obserwacji przy wychodzeniu z auta. 
.
.
Oczywiście bardzo byłoby nie ładnie z mojej strony, gdybym nie uwzględniła również innych sąsiadów. Tych życzliwych (choć ich jest pewnie mniej), tych którzy przyszli powiadomić że wyjazd z ich wewnętrznej ulicy będzie też zablokowany i musimy stanąć gdzieś indziej. Ludzie którzy wychodzą, aby porozmawiać, powspominać gdy im remontowano drogę, Ci ludzie są pełni sympatii i troski. Tak Kochani! są też tacy ludzie na tym świecie! Takie światełka w tunelu dające nadzieje na lepszy świat!

Przecież to tylko parę dni nikt do nikogo nie powinien mieć o nic pretensji. Tym bardziej że remontowane drogi to drogi z których będą korzystali wszyscy mieszkańcy, to nie są drogi wewnętrzne, czy ślepe uliczki.
Nasuwa się pytanie, kiedy staliśmy się tak obojętni i bezduszni dla innych ludzi?
To tylko "pierdoła", aż boję się pomyśleć jak ci ludzie by się mogli zachowywać w ekstremalnych i zagrażających życiu sytuacjach? :(

No nic, prace toczą się dalej, a ja nadal przecieram oczy ze zdumienia że budowlańcy "drogowcy" to mili faceci, którzy nie zaczepiają, ale są wyrozumiali dla nas mieszkańców (że muszą się przesuwać koparkami jak chcemy dojechać i cierpliwie to znoszą), i nie przeklinają tak jak inni... szok! Porozmawiają sensownie i inteligentnie, odpowiadają na pytania cierpliwie bez oburzenia. 

Co się jeszcze zdarzy? to na pewno wszystko jeszcze przed nami.
Jesteśmy gotowi na przygody ;)
Czołem!