10:49 Luźne Style 0 Comments



Wycieczka rowerowa z Tisolkiem!

Ten piecho jest wiecznie niewyżyty, ile razy by się z nią wyszło zawsze ma dużo energii, aż bym powiedziała, że za dużo. Ostatnio troszkę pochłodniało więc postanowiliśmy wybiegać buźkę, bo w domu była marudna, niestety "dziadek" został bo się już nie nadaje na dalekie trasy, może biegać ale tylko w ogrodzie. Sunia uwielbia biegać przy rowerze, ale to jest jeszcze mało, nawet jak by się z nią 30 km przebiegło miała by jeszcze siłę;p;p Pojechaliśmy tym razem już nie autem, ale rowerami na polanę żeby porzucać jej piłką. Oczywiście robiliśmy postoje na picie i odpoczynek. 
















0 komentarze:

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*