Heja! Ładną mamy wiosnę tej zimy ;) Nie mówię o tym, że mi to przeszkadza, absolutnie. Chodzi mi tylko o to, że nie pamiętam tak ciepłego marca w swoim życiu. Na pewno jest to miła odmiana. Pamiętam tylko jak marzec zawsze był miesiącem bardzo uciążliwym, dla wszystkich. Pamiętam pieszych ślizgających się po chodnikach i schodach. Auta wlekące się noga za nogą powoli, aby nie wpaść w poślizg. Odśnieżanie dachów, balkonów, skrobanie szyb w autach. Grrr na samą myśl mi zimno i czuję paraliż.
Zawsze mam wrażenie, że w przyrodzie nie ma nic za darmo, jeśli jest teraz tak ciepło to co się stanie niebawem? Nie jest to normalne.Czy lata nie będzie? albo czy np przyjdzie nagły przymrozek i zmrozi wszystkie kiełkujące rośliny? Gdzieś w tym wszystkim brakuje mi równowagi. Nie tęsknię za zimą, za śnieżycami i ślizgawicami. Jednak jest coś co mnie niepokoi, nie wiem dlaczego...  Może właśnie to, że pamiętam nasz klimat jako surowy. Mam nadzieję, że się mylę tym czarnowidztwem i bardzo bym tego chciała. Jak to mówią się zobaczy, bądźmy dobrej myśli.
Tymczasem cieszę się cudowną pogodą i żyję chwilą.















cfaniak ;) Bryle podpierdzielone ;p







PODPIS

Follow on Bloglovin