Nie taki wcześniak straszny jak go malują ;)

17:39 Luźne Style 12 Comments


Hej Wszystkim! Przy wypisie ze szpitala mnie poinformowano, że może się zdarzyć, że moje dziecko będzie miało problem z nabieraniem masy ciała. Możliwe również, że ciężko mi będzie karmić, bo w szpitalu małej nie szło. Przyzwyczaiła się do butli i z piersi już nie będzie chciała.  Muszę uważać na jej skórę, bo jako wcześniak potrzebuje dużo delikatniejszych pieluszek i kosmetyków. 
W praktyce wyszło wszystko inaczej. Kupiliśmy z mężem wagę i ważymy dzidzię. Po wyjściu ze szpitala mała ważyła 2100g a u nas waży już 2700g. Może przyrost nie jest taki bardzo błyskawiczny, ale na obecną chwilę mała miała siedzieć jeszcze w brzuchu, więc dla mnie przyrost masy jest prawidłowy.  Dziecko ma bardzo dobry apetyt, co do piersi też nie ma problemu. 
Jeśli was straszą to do końca nigdy nie wierzcie w to co mówią. Każdy przypadek jest inny, ja się cieszę, że złe wróżby się nie sprawdziły.  Skóra dziecka jest super, nie ma z nią większych problemów. Nawet próbowaliśmy inne pieluszki jej zakładać, niż te delikatne i nic jej nie było. 
Niebawem idziemy do lekarza na kontrole. Pewnie powie że coś jest nie tak, jak znam życie i wielki optymizm doktorski. 
Jednak z moich obserwacji widzę, że Gabrysia pięknie się rozwija również ruchowo, rośnie szybko, bo niektóre ciuszki już nie damy rady jej założyć,  najzwyczajniej z nich wyrosła i to błyskawicznie. 
Myślę sobie, że wcześniak w każdym razie mój, jest prawie taki jak pełno gabarytowe dziecko, nie zauważyłam żadnej różnicy, poza tym że była ciut mniejsza od "donoszonych" dzieci. 
to był nasz pierwszy spacer, pogoda szyta na miarę ;)
Kochamy te malutkie stópki, można dla nich oszaleć ;)
Już się wyspałam ;)
Niedawno dostałyśmy prezent, pięknie opakowane pieluszki, w formie wózeczka dziecięcego. Jestem pod ogromnym wrażeniem kreatywności niektórych ludzi. Ja myślałabym sto lat, a w życiu nie byłabym w stanie wymyślić czegoś tak fantastycznego. Mała rzecz, a cieszy. W tym przypadku jest to wielka rzecz, każda pieluszka została zrolowana i związana gumką, niesamowita praca. Dziękujemy bardzo!!! :* Cudowny i praktyczny prezent!
Kolejne rzeczy zrobione ręcznie to maskotki z włóczki, wszystko wykonane tak aby cieszyć oczy. Zdecydowanie wolę kupować takie zabawki niż te z sieciówek, są bardzo oryginalne i dokładniej wykonane.  
Trzymajcie kciuki za Gabrysie w następnym tygodniu jak pójdziemy na kontrolę, żeby była zdrowa, bo to jest dla mnie najważniejsze.
Do następnego pa!

12 komentarzy:

  1. Cieszę się ze u was wszystko okey! Czekam na kolejne wpisy i zdjęcia na IG😊 Kochana poza tym - pięknie wykonane zdjęcia, i bardzo fajnie obronione :) jakiegoś programu to zasługa?😄

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana ja też urodziłam pierwszą wcześnie. 35 tydzień, ważyła po urodzeniu 2300, a jak wychodzilismy 2100, ale wszystko u nas bylo ok. Twoja dzidzia jest urocza, naprawdę :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie dziecko, gratuluję. Masz tak białe ręce jak ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no faktycznie jakoś biało te ręce wyszły ;) hehe w tym roku nie korzystałam w ogóle ze słońca, to taka blada jestem, no tu też byłam na drugi dzień ze szpitala więc i krążenie jeszcze nie takie ;)

      Usuń
  4. Zdjęcie nr 2 skradło moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka kruszynka ♥ Ale bym wyściskała i wycałowała !! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pociecha ma naprawdę piękne oczy :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. omo ślicznie wyglądacie ;)! dużo zdrowia ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Gabrysia - jestem zakochana w tym imieniu! :) Śliczna malutka, dobrze, że wszystko jest jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*