beauty blender v Silisponge

15:27 Luźne Style 2 Comments

 Hej Kochani zapraszam na test Beauty Blender-a oraz Silisponge.
Do testu zaprosiła mnie firma enjoyours . 
BB chyba nie muszę nikomu przedstawiać (choć nie sądzę aby ten który dostałam był oryginałem). Gąbeczka do nakładania podkładu, "na mokro". Mój jeden z ulubionych gadżetów do nakładania makijażu. 
Silisponge- to taki sylikonowy płatek do nakładania podkładu,fluidu itp. Płatek wygląda zupełnie jak sylikonowa wkładka do biustonosza ;) Testuję go już jakiś czas i śmiało mogę wydać werdykt i zrobić porównanie tych dwóch produktów.



Zachodzi pytanie:
Czy te dwa produkty są do siebie podobne?
Nie!
Każdy z nich się różni od siebie pod wieloma względami.
Gąbką nakładamy podkład na wilgotno, sylikonowym płatkiem (bo tak go będę nazywać) na sucho.
Produkty są różne pod wieloma względami.


Różnica jest  również w budowie, kształcie, teksturze,  grubości, w pielęgnacji-czyszczeniu. 

➡Beauty Blender to gąbeczka do nakładania podkładu lub innych kosmetyków do makijażu.  Praca tym gadżetem jest bardzo miła, przyjemna, szybka i precyzyjna. 
Przy użyciu tego produktu należy go namoczyć wodą, odcisnąć nadmiar wody (ja dodatkowo obcieram gąbeczkę ręcznikiem papierowym) następnie można zacząć aplikować kosmetyk do makijażu. 

Zbyt dużej filozofii w tym nie ma😄😄.


➡Silikonowa łezka- ma zapach żelków😄 nie przeszkadza mi to w żadnym wypadku. W dotyku jest mięciutka i elastyczna. Jak widać jest przezroczysta i dość płaska.
Bardzo fajnie i łatwo się ją czyści (wodą z mydłem i wystarczy wysuszyć ją ręcznikiem papierowym). Ze względu na swój skład nie odbarwia się, nie przyjmuje i nie chłonie barwników z kosmetyków. Z tych względów jest dość wygodna i praktyczna w użyciu. Aplikujemy podkład bezpośrednio na suchy płatek sylikonowy. 

◾Technika nakładania:

Tu również są różnice.
W przypadku BB metoda na wilgotno, "stemplowania".
Efekt: bardzo ładnie równomiernie nałożony podkład, bez smug i dość precyzyjnie.
Plusy: ergonomia, kształt strona spodnia dobra do nakładania większych partii skóry, strona górna stożkowa pomaga w nakładaniu mniejszych partii skóry. 


W przypadku Silisponge na sucho ruch rozcierający. 
Tutaj nakładanie jest gorsze, według mnie. Trzeba się dużo bardziej namachać, aby uzyskać jednolity efekt. Wydajne mi się że więcej również zużywam podkładu niż w przypadku BB.
Przez to że gadżet jest śliski przy nakładaniu zawsze mam poplamione ręce od podkładu, czego nie lubię. Płatek sylikonowy posiada stronę zwężoną i rozszerzającą się, ale przez to że jest płaski 2D gorzej się nim manewruje. 


Metoda nakładania podkładu w moim odczuciu w stosunku do BB to jest 3D, w stosunku do  Silisponge 2D. Choćby ze względu nawet na trzymanie, efekt i budowę gadżetu. 


Podsumowanie:

Beauty Blender :
+Plusy:
Bardzo ładne wykończenie makijażu, brak smug;
Szybka i precyzyjna praca nawet z "trudnymi" podkładami;
Ergonomia- kształt, dobrze leży w dłoni i dociera do wszystkich miejsc.
-Bardzo wydajny jeśli chodzi o zużywalność podkładu, gąbeczka nie wchłania dużej ilości kosmetyku, a w efekcie jest ekonomiczna.

-Minusy: 
Konieczność moczenia gąbki (jeśli nie mamy dostępu do wody nie zrobimy fajnego makijażu tym gadżetem)
Brudzenie się- nigdy nie jesteśmy w stanie tak dokładnie doczyścić tej gąbeczki i zawsze widać plamy z podkładów (zwłaszcza na jasnych kolorach BB).
Po jakimś czasie gąbeczka pęka i się kruszy
Nie do końca jest higieniczna (wilgoć +naskórek, co może nie do końca dobrze wpływać na naszą cerę, jeśli nie wyschnie do następnego malowania. W efekcie mamy szybsze namnażanie bakterii) Ja przed każdym użyciem ją piorę, a później używam.
Szybsze zużycie niż pędzelków.

Silisponge:
+Plusy
-łatwość czyszczenia, brak wchłanialności podkładu w gadżet;
- nie brudzenie się gadżetu
-można wszędzie ze sobą zabrać

-Minusy:
 Trudniejsza praca, nie jest tragicznie, ale szczerze powiedziawszy nie zachwyca mnie efekt końcowy. Zauważyłam kilka razy, że nie do końca rozsmarowałam podkład, co mnie osobiście zawstydza jak się pokazuje"na mieście".
Potrzebuje szybko a dobrze, tu to jest możliwe, ale nie szybko...
Odnoszę wrażenie, że zużywam więcej podkładu niż w innych gadżetach, pomimo nie wchłanialności, gdyż ciągle wydaje mi się że muszę jeszcze dołożyć, więc dla mnie nie-ekonomiczy.
Kształt 2D podczas aplikacji -jest płaski, przez co daje gorszy efekt, brudzi ręce bo jest śliski, więc podkład przesuwa się ku naszym palcom.
 Nasza skóra jest wypukła więc tutaj lepiej wypada BB, który jest 3D i daje taki efekt. 



Podsumowując Bardzo polecam BB, natomiast Silisponge no cóż... nie zachwycił mnie. Nadaje się tylko dla ludzi którzy chcą zaspokoić swoją ciekawość nowinkami do nakładania makijażu.
Uwielbiam BB, zwłaszcza za to jaki daje efekt wykończenia, zawsze możemy dołożyć jeszcze odrobinkę podkładu i zawsze będzie to równomiernie nałożone. 
Efekt końcowy Silisponge mnie nie powala, dużo ładniej spisują się dobrej jakości pędzelki i BB.
Jeśli ktoś ma ochotę spróbować, czemu nie? Może ja nie umiem nim manewrować bo do tego trzeba więcej precyzji? Ja wolę szybko, łatwo i efektownie.

Pozdrawiam!

2 komentarze:

  1. A miałam kupiść silisponge ..super recenzja 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu czulam ze z ta silikonowa gabka to bedzie fail :P

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*