Witajcie Kochani! Przed świętami dostałam paczkę od Maliny, a w niej Tonik odświeżający hipoalergiczny, krem do stóp oraz cienie do powiek. Już nie długo pojawi się opinia na temat każdego z tych produktów. 
Tak już mi brakuje wiosny, że postanowiłam Wam przedstawić kosmetyki w otoczeniu kwiatków jabłonki (szkoda, że sztucznych).
Tak pokrótce o nich. Tonik ma cudowny różany zapach, nie jest tłusty. Cienie są delikatne jak będę je opisywała to na pewno nie zabraknie makijażu z ich udziałem. Kem do stóp też pięknie pachnie i mega szybko się wchłania. Reszta innym razem chce dać tym produktom jeszcze trochę czasu jestem w trakcie obserwacji w połączeniu z moją skórą. W każdym razie jestem konsekwentna w działaniu i codziennie je stosuje. Myślę że sukcesem działania produktów jest właśnie systematyczność, zresztą jak wszystko za co człowiek się zabierze powinno robić się od początku do końca.
Ostatnio nie mam humoru na kolory, wkurzyłam się, że nie ma wiosny więc nic ciekawego nie zmaluję do póki nie przyjdzie prawdziwa wiosna ;p Musicie zadowolić się mdłymi barwami ;)
Doszły do mnie informacje, że po świętach dużo z Was choruję więc nic innego mi nie pozostaje tylko życzyć Wam szybkiego powrotu do zdrowia:* Trzymajcie się ciepło Kochani!
Pozdrawiam:

PODPIS