Najlepszy przyjaciel może stać się najgorszym wrogiem. Niestety to prawda. Przykre stwierdzenie, ale prawdziwe. Może czasem lepiej nie mieć przyjaciół bo nigdy nic nie wiadomo, a może warto zaryzykować? Każdy na to pytanie musi sobie odpowiedzieć sam i dokonać wyboru.
Czasem zadaję sobie pytanie czy prawdziwa przyjaźń międzyludzka istnieje? Taka szczera, bez zawiści, zazdrości, pełna zrozumienia i uczynna.  Na razie na swojej drodze życiowej spotkałam osoby które tylko biorą, ale jak ja coś potrzebuje od nich to wtedy ich nie ma. Więc to nie prawdziwa przyjaźń. Może wciąż szukam, albo jestem zbyt wymajająca.
Wiem jedno, że ten przyjaciel powinien być określony. Jeśli nie spełnia moich oczekiwań nie jest przyjacielem.
Najlepszym przyjacielem jest mój pies ;) albo dwa.
Czy przyjacielem można nazwać siostrę, mamę lub partnera? ja tego tak nie traktuje, każda z tych osób jest dla mnie wszystkim po trochu. Ale nie stricte przyjacielem.
Może jeśli są osoby "wielofunkcyjne" to po co komu przyjaciel? Jednak daję ludziom szanse, ale ciągle ją marnują.



10

9

wiosna

7b

6a

5

3

2


Jeden z moich przyjaciół stał się wrogiem. Niby wyautowany, ale lekko utrudniający życie i dokuczający. Grunt to dobry kamuflaż ;) Życzę powodzenia, bez dręczenia innych. Pozdrawiam!

PODPIS
Follow on Bloglovin