kolorowe święta czy cyrk przedświąteczny?

16:35 Luźne Style 5 Comments

Hej Kochani! Witam Was w przedświąteczny dzień ;)
Mój dzień zaczął się pozytywnie i trwa póki co w słonecznym nastroju.
Jeszcze parę dni temu nie czułam, że idą święta, dlaczego? Wydawało mi się że Polacy nie do końca czują magii świąt. Na zakupy wybieram się codziennie, są to zawsze świeże produkty, więc mam porównanie dnia codziennego z przedświąteczną gorączką. Dokładnie tak! Gorączką!
Mam wrażenie, że ludzie w ogóle nie wiedzą po co są święta, są jacyś rozdrażnieni, biegają jak w obłędzie. Na co dzień widać większy luz na twarzach spokój, większą kulturę w zachowaniu, odnoszę wrażenie że święta zamiast wyzwalać w nas wszystko co najlepsze, spokój, wyciszenie, radość i miłość do bliźniego wyzwalają agresję i niechęć. Gdzieś zagubiliśmy tradycję i człowieczeństwo, odnoszę wrażenie że zakupy to polowanie na produkt. Nie widzimy już ludzi tylko łupy nie ważne jakie byle kupić i mieć. Chęć posiadania to cel ludzkiej egzystencji!


 Miałam parę sytuacji nieprzyjemnych, potrąceń udepnięć popchnięć, ale to nic w zasadzie byłam świadkiem gorszych zajść, potrąceń autami, przeklinań bo ktoś komuś zajechał drogę. W zasadzie moje lekkie "potrącenia i zignorowanie że jestem człowiekiem czującym" to nic z tym co niektórzy biedni ludzie się nasłuchali pod swoim adresem, też pewnie przez przypadek. Jednym słowem nastrój istnie świąteczny ;)
Jedno zjawisko które teraz przez kilka dni pokochałam!! PARKOWANIE! oczywiście wiadomo miejsc wolnych jak na LEKARSTWO więc oczywiste, kto pierwszy ten lepszy. Ha! kocham to!
Następne zjawisko "paranormalne"- MÓJ PRZYPADEK- zakup sztucznej choinki. Chcąc kupić trzeba rezerwować, bo nie sprzedadzą, mimo,że jest  niby zarezerwowana, nie ma plakietki informacyjnej-REZERWACJA, ani sprzedana, ale bądź tu człowieku mądry ;) i tak nie kupicie! Chyba, że .... kobieto płaszcz się przed Wielmożnym Sprzedawcą, lub daj mu w łapę i kup drożej! Phhhh Takich LOLÓW omijam odwracam się i daję zarobić uczciwym ;)
Kilka takich małych akcji, można by mnożyć, jestem pewna że w tym jakże "pięknym" okresie przedświątecznym Wy też doświadczyliście ciekawych historyjek, mam malutką nadzieję że sie podzielicie ze mną swoimi ;)











Tymczasem lecę do kuchni gotować!!! Piec już nie ma co bo upieczone, posprzątane na błysk, choinka przystrojona. Może gotowanie pozwoli mi zapomnieć o tym wstrętnym ludzkim zachowaniu, jeszcze tylko jutro pieczywo i chwila oddechu od tego chorego nastroju.
Teraz skupię się tylko na rodzinie i domu w którym zawszę mogę odzyskać stan względnej równowagi ;p;p;p

Jeśli pójdzie tak dalej to za jakiś czas zamiast czekać na święta będę na nie chorować!
P.S. Podzielcie się swoimi fajnymi zdarzeniami przedświątecznymi i tymi złymi i pozytywnymi, może tylko ja żyje w chorym mieście ;)

5 komentarzy:

  1. Ale piękności !

    _____________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion&makeup

    OdpowiedzUsuń
  2. Mayu, to może ja tak mało świątecznie i mało optymistycznie. Dla mnie Święta BN umarły wraz z odejściem mojej ukochanej Mamy. Od tego czasu nic nie kupuję nic nie przygotowuję, żyję tak jakby to były po prostu dni wolne. I wiesz co? Jest mi z tym dobrze. Naprawdę. Natomiast to co pamiętam z wcześniejszego okresu to CHAOS. Szalone zakupy, złość ludzi, którzy w sklepach między sobą się kłócili co wziąć co nie, co już mają a czego nie... Zmęczone ekspedientki które z bólem w oczach po raz milionowy mówiły "dziękuję, wzajemnie", i ta ogólna bieganina jakby jutro miał się skończyć świat.
    Poza tym jako, że jestem florystką i pracuję w kwiaciarni, nie mogłam znieść ozdób w domu, bo od 2 m-cy miałam je w pracy.
    Bardzo smutny i pesymistyczny ten mój komentarz, ale takie jest moje zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo smutne to co piszesz Anetko, rozumiem Twój niewyobrażalny ból po stracie Mamy :( Mama zawsze potrafi trzymać rodzinę i zawsze robi ten nastrój świąteczny, to ciepło... :/ Dla mnie to święto było zawsze magiczne, ale im jestem starsza tym trzeźwiej patrzę na ten obłęd i nieszczere życzenia świąteczne ;/ /nie powiem święta były bardzo przyjemne, ale to przed to była jakaś masakra.

      Usuń
  3. Ja staram się robić zakupy świąteczne z duzym wyprzedzeniem bo przeraża mnie ta świąteczna gorączka, gonitwa, ten szał.
    Przepiękne zdjęcia! Pozdrawiam:)

    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze robię zakupy (prezenty) na długo przed świętami, ale gotujemy praktycznie codziennie, w markecie spożywczym siłą rzeczy jestem codziennie, niestety przed świętami też ;/;/ a to jest jakiś obłęd w porównaniu z normalnymi tygodniami/dniami...

      Usuń

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*