Ciążowa sesja

19:43 Luźne Style 15 Comments

Witam Wszystkich!♥

Rodzicielstwo to był dla mnie dość trudny temat.  Całe moje życie do 30 roku koncentrowało się głównie na mnie. Nigdy nie czułam że jestem osobą "poważną", dojrzałą, że potrafiłabym być odpowiedzialna za małego człowieka.

Dobijając trzydziestki tak pomiędzy 28-29 rokiem życia, coś się we mnie zmieniło. Życie zaczęłam spostrzegać zupełnie inaczej, mój system wartości zupełnie się zmienił.
Analizując swoją przeszłość zauważam że bardzo się zmieniłam,  uspokoiłam wewnętrznie. Przestałam być nerwowa, wręcz stałam się cierpliwa.
 Miałam moment w życiu, w którym dzieci mnie denerwowały, ba powiem więcej nawet nie dopuszczałam myśli że ja mogę stać się mamą.
Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że dobrowolnie i świadomie zdecyduje się na dzidziusia, chyba bym go wyśmiała. Tak, jak to było w przypadku aparatu ortodontycznego, zawsze wyśmiewałam druty na zębach, mówiłam, nigdy w życiu, ja? phhh...! Heh, nigdy nie mów nigdy ;) Teraz cieszę się prostymi ząbkami ;)

małżeństwo, macieżyństwo

małżeństwo, 32 tydzień

Gdy zaczęłam interesować się fotografią i zgłębiać ją, gdy poznałam trochę "Małych istot", dotarło do mnie jak mądre są dzieci. Jak bardzo ich nie doceniamy, jak mało w nich widzimy pięknych cech, które moglibyśmy wykorzystać, abyśmy mogli stać się lepszymi ludźmi.
Jak pięknie jest tworzyć rodzinę, mieć swojego małego następcę z krwi i kości, z mojego ciała. Mieszankę genów, wielką niewiadomą. Czy to nie ekscytujące? Nie być pustym człowiekiem...

Decyzja w końcu zapadła, chcemy mieć dziecko! Początkowo podsuwał mi tą myśl mąż, jednak ja wahałam się. Nie wiedziałam czy dam sobie radę, mąż zawsze mi powtarzał, że dzieci mnie kochają, że jestem do tego stworzona. (Wiecie jak to jest, trzeba samemu dojść do pewnych spraw poukładać to w głowie).Do momentu, aż znowu wykonałam parę sesji zdjęciowych dzieciom, do momentu aż dostrzegłam jak pięknie funkcjonuje twór jakim jest rodzina. Jak pełny zaczyna być wtedy związek.
W moim życiu rodzina była zawsze najważniejsza, jednak zawsze to ja byłam dzieckiem ;)
 Teraz już jestem świadoma decyzji, świadoma siebie samej. Pewna że dam radę! Chcę podołać wyzwaniom, chcę się opiekować, tłumaczyć, kochać jak nigdy.

Jak to jednak bywa w życiu, że gdy coś chcemy dostać, snujemy plany, to natura nam tego nie da ;) przekora? nie myślę, że nic się nie dzieje przypadkiem. Planowane dzieciątko nie przychodziło na świat mimo naszych starań.
Myślę sobie, że jest to bardzo psychologiczne, że gdzieś za bardzo chcemy, dlatego nie wychodzi. Tak też bywa w innych kwestach życiowych im więcej "spinki", tym gorzej. Jeśli przestajemy robić presję, wszystko zaczyna się pięknie układać. Życie da nam to co chce nam dać, a my powinniśmy być pokorni i przyjmować dary, lub porażki. Każdy dzień jest dla nas nauką.

32 tydzień

Pamiętam te momenty kiedy sprawdzałam, czy to już? Pojawią się w końcu te dwie kreski?...baaardzo długo nic. Nawet myślałam że coś ze mną jest nie tak ;/
Później nasze życie zaczęło się bardzo intensywnie toczyć, zaczęły się nowe projekty, otworzyły się nowe drogi. Zaczęły pojawiać się małe sukcesy, więc i szczęście z tym związane. Daliśmy na luz, odprężyliśmy się wreszcie. Zaczęliśmy układać nasze życie i nagle... poczułam się inaczej. Wszystko inaczej zaczęło smakować, moje samopoczucie ogólne się zmieniło. Postanowiłam że przy okazji naszych wspólnych załatwień wpadniemy do apteki i zrobię test, może jakoś dziwnie się czuje bo ciśnienie nie takie? Ale sprawdzę na wszelki wypadek ;)  Zrobiłam  test..... iiiiiii TAK w końcu! od razu pojawiły się dwie mocne krechy! Szaleństwo, szczęście to wszystko mało by opisać co się działo w naszym domu ;)
Od razu zapisałam się na wizytę do pani doktor i od tego czasu noszę w sobie malusieńką istotkę, nasze małe wyczekiwane i upragnione szczęście.

32 tydzień

Miłość dwojga świadomych ludzi, w końcu została nagrodzona. Spuentowaliśmy nasz 16 letni związek, nasze małżeństwo.
Trzymajcie kciuki za nas, żebyśmy dotrzymały do terminu porodu, bez większych problemów.

32 tydzień

Post ten powstał dla wszystkich ciekawskich ;) Wiem że wiele z Was chciało w końcu zobaczyć mój brzuch ;P Raczej moje stylizacje go maskują. Więc ze specjalną dedykacją! :* Mam nadzieje że zaspokoiłam Waszą ciekawość. Brzuch ciągle rośnie bo i dzidzia rośnie.

Pozdrawiam Maria!

15 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, gratuluję <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana to najcudowniejsza sesja jaką mogłaś nam pokazać <3 aż łezka mi się zakręciła w oku, gdy czytałam ten post...to jak piszesz, ze zrobiłaś test, bo czułaś się inaczej achhh wspaniały moment, odrazu przypomniał mi się i mój..ta radość wypełniająca serce...coś wspaniałego, jedna z najpiękniejszych chwil w życiu, kolejna to już maleństwo na świecie <3 trzymam za Was kciuki, za całą Waszą trójkę !!!

    buziaki kochana <3
    Ściskam Was mocno :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Ja mam 29 lat ale absolutnie nie czuję się gotowa na dziecko, nie lubię dzieci, denerwują mnie i wiem, że macierzyństwo nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego trzeba dojrzeć ;) wiem coś o tym, zresztą co wynika z tekstu jaki wcześniej napisałam ;)
      Najważniejsze mieć wybór i świadomość tego czego się chce lub nie chce.

      Usuń
    2. Ja jednak mam wrażenie, że nie dojrzeję nigdy. Podświadomie czuję, że to nie dla mnie i nie byłabym dobrą matką, za dużo we mnie egoizmu ;)

      Usuń
  4. Przepięknie razem wyglądacie :) Cudny brzuszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje, cieszę się, że tak łatwo Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne zdjęcia :) ja jednak chyba wolałabym mieć je tylko dla siebie choć jednocześnie tak radosna nowinę chce się wszystkim ogłosić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się nad publikowaniem zastanawiałam, ale wiele osób strasznie naciskało i w końcu to przecież bardzo radosne wieści ;)

      Usuń
  7. Kochana czekam na kolejne wpisy <3

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*