Witajcie Kochani! Gdyby nie pyszne jedzenie życie byłoby bardzo nudne i smutne. Jestem zdecydowanym obżartuchem, ciągle lubię poznawać nowe smaki. Nie tylko nowe przepisy na słodkości, ale próbować kuchnię całego świata. Jestem bardzo na nie otwarta.
Mam wielki szacunek do jedzenia za równo produktów jadalnych jak i samej czynności. Podziwiam szefów kuchni i samą sztukę kulinarną, jej różnorodność form i aromaty pobudzające zmysły.
Zawsze w dzieciństwie byłam uczona jeść a raczej próbować smaków, nikt mnie do niczego nie zmuszał. Dlatego nie mam żadnych oporów z kosztowaniem nowości. Jestem zawsze zdziwiona gdy ludzie mówią  że czegoś nie lubią, ale po prostu nigdy tego nie próbowali, więc skąd wiedzą jak to smakuje i czy faktycznie jest dobre? Śmieszne stwierdzenie nie jadłem i nigdy nie będę jeść. Jeśli ktoś twierdzi, że mu nie smakuje to ok, nie będę się sprzeczać z ludzkimi gustami, każdy jak wiadomo lubi co innego. Oczywiście są takie potrawy których i ja osobiście bym nie spróbowała, np. psa, lub świnkę morską czy człowieka ;p. To tak jak by zjeść własnego przyjaciela lub członka rodziny. Są pewne zahamowania i również należy je szanować niezależnie od kultury. 
Najbardziej mi żal ludzi, którzy nie cierpią jedzenia i jedzą bo muszą, aby przeżyć, ale samej czynności nie lubią. Jedzenie jest ich wrogiem, lub uzależnieniem.Bywają również i tacy  ludzie którzy nie szanują jedzenia, co mnie z kolei oburza.

Jest cała masa dań których nie próbowałam, ale bardzo bym chciała spróbować. Poznawanie smaków jest jak podróżowanie, jest ekscytujące, uczące, rozwijające i czasem zaskakujące.
Moimi ulubionymi smakami są zdecydowanie owoce morza. Gdyby były tańsze ciągle bym je wcinała, na różne sposoby. Szkoda też, że nie mieszkam nad morzem tam można dostać świeżą nie mrożoną rybkę (no u nas niby też, ale jakoś nie ufam tym stoiskom z rybami w marketach).
Bardzo dawno słyszałam o małżach świętego Jakuba tzw. przegrzebkach, jednak nie miałam okazji ich skosztować, aż do niedawna. Jakie było moje zaskoczenie ich smakiem. Są mięciutkie, jędrne z lekko chrupiącą skórką, aromatyczne, cudowne! Może to kogoś śmieszy, że dopiero niedawno je próbowałam, ale tak mi było w życiu z nimi nie po drodze aż do teraz ;) 


Danie banalnie proste, a w smaku wykwintne. Zdecydowanie polecam Wam spróbowanie, choćby dla wartości odżywczych jakie posiadają są źródłem białka, witaminy B12, wapnia i żelaza. Przepisów jest masa, ja zdecydowałam się na własny. Smażone na oliwie z oliwek, z odrobiną świeżo startego czosnku, siekanej dymki, chilli, pietruszki, odrobiny soli, pieprzu oraz odrobiny soku z limonki. OBŁĘD ;) 

Mam tylko nadzieję, że nie macie uczulenia na owoce morza. 

Reasumując jedzenie nie tylko jest czynnością, to uczta dla moich zmysłów smaku, wzroku i węchu. Nie jest koniecznością, nie sprawia mi przykrości, nie jest moim wrogiem (jak dla niektórych ludzi) jest przyjemnością, celebruję moment jedzenia, nie spieszę się i staram się delektować każdym przełkniętym kęsem. Należy dobierać odpowiednie składniki z głową i wyczuciem. Nie bać się jeść, przestać obawiać się, że się zgrubnie, wszystko należy robić w granicach rozsądku, a jedzenie przestanie nam szkodzić i być naszym wrogiem.

Na koniec pokaże Wam troszkę zdjęć z mojego ogrodu. Jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu jest ciepło i wyszło słoneczko. Wszystko dostrzega się wtedy z optymistycznego punktu widzenia, małe rzeczy potrafią człowiekowi sprawić ogromną satysfakcję;) 
Pierwsza stokrotka która zakwitła w naszym ogrodzie.
Te kwiaty są moją inspiracją do nowego makijażu, co z tego wyjdzie? nie mam pojęcia, ale się postaram ;) Jak widać zainspirowały nie tylko mnie, ale też i pszczołę ;)
Pracowita pszczółka, strasznie się wierciła w trakcie swojej pracy, ale i tak ją złapałam;p
Ogrodowy zapylacz, bardzo pożyteczny, ale jaki kruchy...
Co prawda w naszym ogrodzie maliny jeszcze nie wyrosły ;p, ale jak gdzieś w markecie są to zawsze nie oprę się aby je kupić.
Suczka postanowiła zostać skautem ;p W końcu po operacji doszła do siebie i może sobie troszkę pobiegać, choć jeszcze nie pozwalamy na wszystkie figle.


Pozdrawiam:
PODPIS
Follow on Bloglovin