Witajcie Kochani! Ostatnio miałam mały wypadek. Bawiliśmy się z naszymi słodkimi psiakami w piłkę i moja mała "Słoninka" 50 kilogramowa, rozpędziła się i z całej siły przygrzmociła mi w nogę. Zrobiłam salto w powietrzu i padłam jak "kloc" na ziemię. Myślałam, że noga jest złamana bo przez długi czas w ogóle jej nie czułam ;p Czułam potworny ból jakby ktoś mi kość rozciągał i na zmianę walił w nią kilofem. Nie pozwoliłam jej też nikomu dotknąć przez dłuższy czas. Nie mogę prowadzić auta więc jestem uziemiona. Obcasy poszły do szafy, Witajcie Baleriny i kuśtykanie :( Noga opuchnięta stłuczona i naderwane ścięgna.
Mała niewinna zabawa zakończyła się wielkim bólem nogi. I tak Kocham moją malutką 50kg Słoninkę-czołg ;p
No ale nie o moich żalach miał być post. Wykonałam dla Was makijaż w bardzo mocnych barwach i odcieniach czerni.  Nazwałam go czarną wdową bo i ostatnio mam "czary humor" ;) Uświadomiłam sobie, że już bardzo dawno nie wykonywałam całego czarnego oka. Fajnie, że mam sprzęt Foto i mogę uwiecznić swoją pracę. 

Kości policzkowe jak zawsze mocno podkreśliłam, bez tego czuję się "nago" ;) Wybaczcie moje dziwne oczy, ale od tego bólu niezbyt dobrze spałam więc oczy są po prostu niewyspane i lekko podkute. 


Do wykonania makijażu użyłam czarnych cieni z różnych firm, gdyż każda posiada inny stopień pigmentacji. Zależało mi na tym żeby oko wyszło wycieniowane od najjaśniejszej do bardzo ciemnej i głębokiej czerni. Cieni o słabszej pigmentacji czerni użyłam z palety Coastal Scents zaaplikowałam nią całą ruchomą powiekę, do  najciemniejszego efektu przy kącikach oczu użyłam cieni ze Sleeka (myślę że obojętne jaka to by to była paletka ich pigmentacja jest bardzo dobra i intensywna). Użyłam też ciemniejszego beżu z Inglota i jasnego do rozświetlenia, aby aż tak nie przytłoczyć oka czarnym efektem.

Mam nadzieje, że się Wam spodobał, nie jest to jednak typowo wakacyjny makijaż, ale jak na imprezę to myślę, że się nadaje. 
Pozdrawiam:
PODPIS
Follow on Bloglovin