Moja propozycja na przystawkę

15:40 Luźne Style 18 Comments

Hej Kochani! Czasem przed obiadem chcemy sobie coś skubnąć, jakąś przystawkę. Jednak nie zawsze mamy czas na przyrządzanie, oraz pomysł co podać. Nie jestem amatorem jedzenia mrożonego, ale od czasu do czasu się jestem w stanie skusić. Dlaczego? Bo tego dania o którym zaraz wspomnę nie potrafię przyrządzać. Polecam Wam na przystawkę Ślimaki! To mój przysmak, lubię wszystko co w muszlach, różnego rodzaju małże i ślimolo-podobne;)
Najlepsze ślimaki były by świeże jednak jakoś nie ciągnie mnie za wszelką cenę do samodzielnej próby sporządzenia tego dania. Ślimaki są bardzo zdrowym mięskiem  mają sporo żelaza, białka posiadają mniej cholesterolu i tłuszczy niż inne mięsa. Ponoć ich mięso nie zawiera zanieczyszczeń, gdyż wybierają miejsca które są od  nich wolne.
Wybieram te w marketach które są z masłem czosnkowym, wkładam je do piekarnika na ok. 11 minut i gotowe. Podawane są na tackach od razu do smażenia w piecu, wyciąga się je z muszelek za pomocą widelca z dwoma ząbkami lub po prostu wykałaczką. Smak jest wyborny i zawsze podaje je z grzankami. Jeśli lubicie małże to z pewnościom polubicie również i ślimaki. 


Mam przepis na ślimaki po burgundzku jeśli by ktoś chciał mogę podesłać, jednak przypuszczam że znalezienie hodowli winniczków nie jest bardzo proste i nie każdemu się chce. Mnie np. się nie chcę, dlatego kupuje mrożone.  Te ze sklepu są bardzo dobrze przyprawione, zwłaszcza jak ma się sprawdzone firmy.


Lubicie ślimaki? Może Was obrzydzają, choć nie wiem co tu jest obrzydliwego, są bardzo ładnie podane w muszelkach i mają posmak czosnkowo- ziołowy. 


Myślę sobie jednak, że najlepiej ogląda się je jak są żywe i raczej żywego byłoby mi ciężko  oprawić, dokładnie tak jak kurczaka. Lepiej kupić już gotowego do przyrządzenia, niż gonić z toporkiem za żywą kurą. Jak ja się ciesze, że mamy ten wybór ;)
Pozdrawiam:
PODPIS
Follow on Bloglovin

18 komentarzy:

  1. Nawet Twój post mnie na razie nie przekonał, abym je skosztowała:)ale nie mówię, że nigdy nie podejmę decyzji o ich spróbowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz małży to może Ci nie zasmakować, ja lubię wszelkiego rodzaju robale: krewetki, ośmiornice, homary, kraby, raki, przegrzebki, małże, a nawet żabie udka(których nie zaliczam do robali)

      Usuń
  2. Może i ładnie to wygląda , ale nie mogłabym zjeść ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to wszystko zależy od naszego wychowania, my urodziliśmy się w Polsce i nikt nas nie nauczył jedzenia różnych dań.Dlatego rozumiem Twój wybór ;) Każdy ma prawo wyboru ;)

      Usuń
  3. Ślimaki :O emocjonalnie nie dałabym rady zjeść:-) chociaż wyglądają kolorowo- pysznie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tego żywego ślimaczka też bym nie zjadła, ani kury, ani ryby bym nie zabiła, ale jak już w sklepach sprzedają to jem.

      Usuń
  4. Danie wygląda bardzo ładnie jednak ja chyba nie mogłabym zjeść ślimaka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego co fotografowałam tez bym nie zjadła ;p Ba nawet żywej krewetki, ani kraba bym nie wrzuciła do wrzątku, ale skoro sprzedają już gotowe to czemu nie? ;)

      Usuń
  5. Nie jadłam i nie wiem czy się skuszę choć ta wersja mrożona już bardziej do mnie przemawia niż świeżyzna.

    Jeśli chodzi o takie nadziewane muszle to wolę zdecydowanie te duże makaronowe nadziewane mięskiem mielonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo ja też uwielbiam nadziewane muszle makaronowe ;) w ogóle wszystko z makaronem uwielbiam ;)

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy nie jadłam więc czas spróbować

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie jadłam ślimaków, chociaż bardzo chętnie bym spróbowała, bo nie boję się nowych smaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam spróbować. Mnie bardzo przypadły do gustu.
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  8. Hehe chyba jednak bym się nie skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj slimaczki, nie jadlam nigdy,kiedys jadlam krewetki....niezle, ale jaednak wole inne rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam okazję spróbować. i są na prawdę smaczne! może odrzucające, ale smakują dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  11. próbowałam raz i tak naprawdę z całej 'potrawy najbardziej smakowało mi masełko czosnkowo pietruszkowe :))
    drugi raz chyba sie nie odważę ale trzeba przyznac ze prezentuja sie bardzo elegancko i wykwintnie :)))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*