Hej Kochani! Czasem przed obiadem chcemy sobie coś skubnąć, jakąś przystawkę. Jednak nie zawsze mamy czas na przyrządzanie, oraz pomysł co podać. Nie jestem amatorem jedzenia mrożonego, ale od czasu do czasu się jestem w stanie skusić. Dlaczego? Bo tego dania o którym zaraz wspomnę nie potrafię przyrządzać. Polecam Wam na przystawkę Ślimaki! To mój przysmak, lubię wszystko co w muszlach, różnego rodzaju małże i ślimolo-podobne;)
Najlepsze ślimaki były by świeże jednak jakoś nie ciągnie mnie za wszelką cenę do samodzielnej próby sporządzenia tego dania. Ślimaki są bardzo zdrowym mięskiem  mają sporo żelaza, białka posiadają mniej cholesterolu i tłuszczy niż inne mięsa. Ponoć ich mięso nie zawiera zanieczyszczeń, gdyż wybierają miejsca które są od  nich wolne.
Wybieram te w marketach które są z masłem czosnkowym, wkładam je do piekarnika na ok. 11 minut i gotowe. Podawane są na tackach od razu do smażenia w piecu, wyciąga się je z muszelek za pomocą widelca z dwoma ząbkami lub po prostu wykałaczką. Smak jest wyborny i zawsze podaje je z grzankami. Jeśli lubicie małże to z pewnościom polubicie również i ślimaki. 


Mam przepis na ślimaki po burgundzku jeśli by ktoś chciał mogę podesłać, jednak przypuszczam że znalezienie hodowli winniczków nie jest bardzo proste i nie każdemu się chce. Mnie np. się nie chcę, dlatego kupuje mrożone.  Te ze sklepu są bardzo dobrze przyprawione, zwłaszcza jak ma się sprawdzone firmy.


Lubicie ślimaki? Może Was obrzydzają, choć nie wiem co tu jest obrzydliwego, są bardzo ładnie podane w muszelkach i mają posmak czosnkowo- ziołowy. 


Myślę sobie jednak, że najlepiej ogląda się je jak są żywe i raczej żywego byłoby mi ciężko  oprawić, dokładnie tak jak kurczaka. Lepiej kupić już gotowego do przyrządzenia, niż gonić z toporkiem za żywą kurą. Jak ja się ciesze, że mamy ten wybór ;)
Pozdrawiam:
PODPIS
Follow on Bloglovin