Zimny maj, kiedy będzie wiosna?

21:02 Luźne Style 5 Comments

Hej Kochani!
 Zaczął się miesiąc maj, a w ogóle nie czuje, że mamy wiosnę (oprócz może kilku dni ciepła którymi łaskawie przyroda raczyła nas obdarzyć). Ciągle jest chłodno. Nie mam wesołego humoru. Zauważyłam, że zrobiła się ze mnie "miękka baba". Nie wiem czy mój nieoptymistyczny i humor wynika z pogody, może przyczyną jest coś zupełnie innego? Nawet oglądanie filmów dramatycznych, robi na mnie ogromne wrażenie, działa na moją podświadomość tragicznie. Płaczę jak bóbr, kiedyś zdarzało mi się popłakiwać, ale było to bardzo rzadko. Było nie wiele filmów lub bajek, które potrafiły mnie doprowadzić do łez. Teraz jestem taka wrażliwa, że sama zastanawiam się czy to normalne? 
Zamiast zamknąć temat ja myślę o tym co oglądałam.
Zawsze sobie tłumaczę, to jest fikcja, to film...
Jednak nawet firmy są inspirowane życiem. 
Najbardziej rozwalają mnie relacje matka-dziecko. Wiem ile mnie kosztowało stresu i wyrzeczeń urodzenie dziecka. Jaka eksplozja miłości, czułości, troski i empatii się we mnie pojawiła widząc mojego malutkiego 1,9kg "paproszka" urodzonego dwa miesiące za wcześnie. Ile bym dała za to aby Ją dotrzymać w brzuchu dłużej ....
Teraz moja kruszynka ma prawie 9 miesięcy. 9 miesięcy! wyobrażacie sobie? Od groszka do tego momentu -ile razem przeszłyśmy, możliwość obserwacji postępu Jej rozwoju, jest dla darem i szczęściem!

Widząc ba! nawet słysząc jak matki traktują dzieci, ogarnia mnie rozpacz, niemoc, złość! 
Wiem, że życie nie jest bajką, że istnieją matki wyrzucające dzieci z domu, nie interesujące się swoimi dziećmi, rywalizujące z nimi, nie akceptujące ich, źle im życzące, bywają nawet zazdrosne o nie, znęcają się nad nimi, są nawet takie które mordują swoje dzieci z zimną krwią! Aż chce mi się wyć!

Nigdy! Nigdy w życiu patrząc na moją kruszynkę nie byłabym w stanie źle Jej życzyć, krzywo popatrzeć, wyrzucić Jej z domu i tak po prostu zapomnieć że istnieje?! 
Ja Jestem dla Niej i to jest moja misja. Jeśli zajdzie taka potrzeba to oddam za nią życie. Wygrana walka o laktacje, która nadal trwa, o każdy gram Jej wagi po urodzeniu, widok jak z dnia na dzień się zmienia, jak mogłabym mieć jakiekolwiek negatywne emocje co do swojego niemowlaka? Nie wyobrażam sobie tego!
Widząc swoje dziecko normalny człowiek powinien się rozpływać z zachwytu, a nie czuć odrazę. 

Zastanawiam się co siedzi w mózgach patologicznych kobiet? Po co w ogóle rodzą dzieci jeśli ich nie kochają, ani się nimi nie interesują? Robią ogromną krzywdę i wypaczają charaktery młodego człowieka, który w dorosłym życiu ma problemy sam ze sobą.
Kobieta to matka, a matka- to czułość, wrażliwość, lojalność, oddanie i poświęcenie. 
Wiem, że istnieje sprawiedliwość i prędzej czy później dopadnie taką "bestyję".
Mi pozostaje tylko skupić się na sobie i swoim życiu...W pojedynkę świata nie zbawię.
Może kiedy częściej słońce zawita na niebie, ja przestane myśleć o tym wszystkim. 

Inspiracją do napisania tego posta był film "Za wszelką cenę" Clinta Eastwooda oraz proza życia. 




Pozdrawiam i Życzę Wam dużo lepszego nastroju niż mój!

5 komentarzy:

  1. Wygladacie przeslicznie, Mayu. Zarowni Ty jak i corunia. Obie piekne i szykowne! Ocza Twojego mlaego " paproszka" sa przesliczne i takie wesolutkie. To piekne chwile dla Ciebie, wiec celebruj je Mayu, bo szybko przemijaja, nawet nie bedziesz wiedziec kiedy...
    Beze i roze cudownie Ci pasuja. Sliczne zdjecia i Wy !!

    Pozdrawiam Was serdecznie i zycze Wam, a takze tatusiowi duzo, duzo szczescia, zdrowka i milosci!!

    P.S. Nie jestes jedyna, co placze nad filmem, czy ksiazkami. Ja tez placze i to bardzo na filmach i jak czytam ksiazke. Kiedys jak czytalam "Anne Karenine" maz schowal ja gleboko, bo strasznie sie dziwil, jak ksiazka moze wywolawac takie emocje?? Ale my tak mamy, kobiety sa bardziej wrazlwe, a kiedy urodza dzieci staja sie jeszcze bardziej wrazliwsze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje po porodzie próg wrażliwości na niesprawiedliwość strasznie wzrasta, powiem że troszkę mnie to martwi.
      Dziękujemy bardzo za miłe słowa i mocno ściskamy :* :*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Masakra, zawsze maj był taki piękny a tu taka lipa ;(

      Usuń
  3. Śliczne zdjęcia, Ty i Twoja córeczka :) Dla mnie takie wydarzenia też są okropne, a najgorsze jest moje poczucie bezsilności. Staram się o tym nie myśleć, nie patrzeć, ale wystarczy że coś usłyszę z boku i już jestem rozdygotana. Życzę Ci dużo radości i pogody ducha :*

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich zdjęć, jeśli chcesz je wykorzystać to najpierw mnie o to spytaj!

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Jeśli masz ciekawą opinię na dany temat lub chcesz o coś spytać, albo po prostu chcesz pogadać, chętnie poczytam i odpowiem ;) Miłego dnia życzę.
Pozdrawiam Maya :*